piątek, 11 stycznia 2013

Co u nas?


W sumie nie wydarzyło się nic ciekawego. Pika postanowiła, że prześpi całą zimę. Sheldon już ma dosyć takiej pogody bo łapki mu marzną i nie może długo biegać na zewnątrz.

---

Dziś dotarła do nas straszna wiadomość. Najpierw się ucieszyliśmy bo znalazłam w skrzynce maila od Pauli, że nasza paczka dotarła do Savannah. Niestety nie spodziewaliśmy się, że dotarła w takim stanie. :/
W paczce były tylko dwie zabawki!!!
Coś okropnego. Wysłaliśmy jeszcze laserową zabawkę, piłeczki, myszki i breloczki ze zdjęciem kici dla rodziców. ;( 
Podejrzewam, że celnicy przegrzebali paczkę i zabrali to wszystko. Ale powiedzcie mi co mogło być tam takiego, że to zabrali. Może kocimiętka nie jest legalna....

4 komentarze:

  1. Hi Pika, Kasia and Sheldon...and Miss Catherine too. I did another post on Secret Paws blog...purrlease go visit again. Thank you so much for putting so much thoughtfulness into selecting my prezzies and especially for the key chains, Mom and Dad would have loved to have them! I know you have lots more cold weather in Poland than I do here in the San Francisco Bay area, so you keep your paws warm...paw hugs, Savannah and Mom Linda

    OdpowiedzUsuń
  2. We're so sorry Customs kept most of Savannah's package. Sometimes you never know what they're going to check and refuse to keep. Thank you for participating in the Secret Paws this year. Hopefully, next year will be more successful and you won't have this problem.

    Truffle and Brulee

    OdpowiedzUsuń
  3. That was very mean of customs to keep those presents.

    OdpowiedzUsuń